Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie na terenie Staszowa. Do policjantów zgłosił się 43-letni mieszkaniec miasta, który po powrocie z pracy zauważył, że ktoś włamał się do jego garażu. Z pomieszczenia zniknęły dwa rowery. Wartość utraconego mienia została oszacowana na 3000 złotych.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Staszowie. Na podstawie zebranych informacji policjanci wytypowali mężczyznę, który mógł mieć związek z włamaniem. Jak się okazało, jego zatrzymanie było tylko kwestią czasu.
Jeszcze tego samego dnia, przed godziną 23:00, kryminalni zatrzymali na terenie miasta do kontroli drogowej samochód marki Renault. Za kierownicą siedział 36-letni mieszkaniec gminy Staszów, a pasażerem był jego 38-letni kompan.
Podczas kontroli policjanci znaleźli w pojeździe dwa rowery. Szybko wyszło na jaw, że były to jednoślady skradzione wcześniej z garażu 43-latka.
Na tym jednak problemy mężczyzn się nie skończyły. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 36-latek kierujący renault miał w organizmie blisko 3,2 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że prowadził pojazd wbrew wydanej decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania.
Obaj mieszkańcy gminy Staszów zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Odpowiedzą za kradzież z włamaniem. 36-latek dodatkowo usłyszy zarzuty związane z kierowaniem pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz prowadzeniem mimo cofniętych uprawnień.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za kradzież z włamaniem grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanych zdecyduje sąd.