Trzech kierowców straciło prawa jazdy jednego popołudnia. Pędzili przez miejscowości w gminie Łubnice
Policjanci ze staszowskiej drogówki zatrzymali w poniedziałek trzech kierowców, którzy w obszarze zabudowanym przekroczyli dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h. Każdy z nich stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych i 15 punktów karnych.
Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn tragicznych zdarzeń na drogach. Mimo wysokich mandatów, punktów karnych i ryzyka utraty prawa jazdy, nie brakuje kierowców, którzy lekceważą ograniczenia. Tylko w poniedziałkowe popołudnie przekonały się o tym trzy osoby zatrzymane przez policjantów ze staszowskiej drogówki.
Do pierwszej kontroli doszło w miejscowości Przeczów w gminie Łubnice. Funkcjonariusze zatrzymali tam Opla, którym kierowała 29-letnia kobieta. W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, urządzenie pomiarowe wskazało 103 km/h. Oznacza to, że kierująca jechała o 53 km/h za szybko.
Na tym jednak kontrole się nie zakończyły. Kolejnym kierowcą, który musiał pożegnać się z prawem jazdy, był 19-latek zatrzymany w Rudnikach. Mężczyzna prowadził Alfę i również znacznie przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym. Na dozwolonej "pięćdziesiątce" jechał 110 km/h.
Trzeci przypadek odnotowano w miejscowości Podlesie. Tam policjanci zatrzymali do kontroli Forda, którym kierował kolejny 19-latek. Pomiar wykazał, że mężczyzna poruszał się z prędkością 106 km/h w terenie zabudowanym.
Konsekwencje dla całej trójki były takie same. Kierowcy stracili uprawnienia do kierowania pojazdami na najbliższe trzy miesiące. Każdy z nich został też ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych, a na ich konta trafiło po 15 punktów karnych.
Policjanci przypominają, że brawurowa jazda i niedostosowanie prędkości do warunków na drodze mogą prowadzić do tragedii. W terenie zabudowanym ryzyko jest szczególnie wysokie, bo na drodze mogą pojawić się piesi, rowerzyści, dzieci czy osoby starsze. Przy takiej prędkości kierowca ma znacznie mniej czasu na reakcję, a droga hamowania wyraźnie się wydłuża.
Staszowscy funkcjonariusze zapowiadają, że nie będzie taryfy ulgowej dla kierowców, którzy ignorują przepisy. Kontrole prędkości mają eliminować z ruchu osoby stwarzające zagrożenie dla innych uczestników drogi.