Blisko 1,5 kg 3-CMC w bagażniku. Policyjna kontrola pod Buskiem-Zdrojem zakończyła się zatrzymaniami

Rutynowo wyglądająca kontrola drogowa w jednej z podbuskich miejscowości szybko przerodziła się w poważną interwencję kryminalnych. Policjanci znaleźli w bagażniku samochodu torbę, a w niej blisko 1,5 kilograma skrystalizowanej substancji 3-CMC. Do policyjnego aresztu trafili dwaj młodzi mężczyźni.

Skonfiskowany towarSkonfiskowany towar
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: KPP Busko-Zdrój

Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem na lokalnej drodze w rejonie Buska-Zdroju. Kryminalni z buskiej komendy mieli wcześniej ustalić, że 24-letni mieszkaniec gminy Busko-Zdrój może przewozić narkotyki samochodem japońskiej produkcji. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania wskazanego auta.

Wkrótce zauważyli pojazd pasujący do ustaleń i zatrzymali go do kontroli. Za kierownicą siedziała 29-letnia kobieta. W samochodzie podróżowali także dwaj pasażerowie: 24-latek oraz 18-latek.

Torba w bagażniku i kryształki 3-CMC

Policjanci wyjaśnili powód zatrzymania, a następnie przystąpili do przeszukania pojazdu. W bagażniku, w jednej z toreb, znaleźli blisko 1,5 kilograma skrystalizowanej substancji. Według ustaleń funkcjonariuszy była to substancja 3-CMC.

Właścicielem torby miał okazać się starszy z pasażerów, 24-latek. Przy mężczyźnie policjanci zabezpieczyli również ponad 3500 złotych oraz dwa telefony komórkowe.

Na tym interwencja się nie zakończyła. Przy młodszym z pasażerów, 18-latku, funkcjonariusze ujawnili kolejne 3 gramy tych samych kryształków.

Policjanci pojechali do mieszkania 24-latka

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Kobieta kierująca samochodem została przesłuchana, a następnie zwolniona do domu.

Śledczy pojechali również do miejsca zamieszkania 24-latka. Tam znaleźli i zabezpieczyli dodatkowo 3 gramy suszu marihuany.

24-latkowi może grozić surowsza kara

Sprawa ma poważny charakter ze względu na ilość zabezpieczonej substancji. Zgodnie z ustawą, za posiadanie znacznych ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

W przypadku 24-latka sytuacja może być jeszcze poważniejsza. Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa o podobnym charakterze. To oznacza, że sąd może wymierzyć mu karę do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Sprawą zajmują się teraz śledczy, którzy będą ustalać między innymi pochodzenie zabezpieczonych substancji oraz rolę poszczególnych osób podróżujących samochodem.

Wybrane dla Ciebie