Jak ustalili śledczy, łupem sprawcy padały różnego rodzaju przedmioty, w tym plecak, torby podróżne, sprzęt elektroniczny, sportowy oraz duże ilości elektronarzędzi. Do części zdarzeń doszło po włamaniu do dwóch pojazdów, z których zginęły pozostawione wewnątrz rzeczy.
Zgłoszenia o włamaniach do samochodów i kradzieżach na terenie miasta zaczęły napływać do policji w lutym. Sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego, którzy na podstawie zebranych informacji wytypowali osobę mogącą mieć związek z przestępstwami.
Do zatrzymania doszło w środowy poranek. Policjanci udali się w ustalone miejsce, gdzie zauważyli podejrzewanego 48-latka. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna podjął próbę ucieczki, jednak został szybko obezwładniony i zatrzymany.
W trakcie dalszych czynności mundurowi przeszukali mieszkanie zajmowane przez podejrzanego. Znaleźli tam przedmioty pochodzące z kradzieży, a także znaczną ilość gotówki nieznanego pochodzenia. Tłumaczenia mężczyzny, który twierdził, że rzeczy były przez niego sukcesywnie kupowane, nie przekonały śledczych. 48-latek został osadzony w policyjnym areszcie.
Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy analizują obecnie, czy zatrzymany mógł mieć związek również z innymi podobnymi zdarzeniami, zarówno na terenie powiatu staszowskiego, jak i w sąsiednich powiatach.
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za kradzieże i kradzieże z włamaniem może mu grozić kara do 10 lat więzienia.