Poranny alarm na drogach powiatu staszowskiego. Dwóch kierowców wsiadło za kółko po alkoholu
Ponad 400 kierowców skontrolowali policjanci ze Staszowa podczas działań "Trzeźwy poranek". Choć zdecydowana większość osób prowadzących pojazdy była trzeźwa, funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy nie powinni byli wsiadać za kierownicę.
"Trzeźwy poranek" w powiecie staszowskim
Wczoraj od wczesnych godzin porannych policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Staszowie prowadzili wzmożone kontrole trzeźwości na drogach całego powiatu staszowskiego. Akcja "Trzeźwy poranek" miała jeden główny cel: wyeliminować z ruchu tych kierowców, którzy po alkoholu stwarzają realne zagrożenie dla siebie i innych.
W trakcie działań mundurowi przebadali łącznie ponad 400 kierujących. Niestety, wśród skontrolowanych znaleźli się również tacy, którzy zdecydowali się prowadzić pojazd mimo wcześniejszego spożycia alkoholu.
Zatrzymanie w Woli Osowej. 33-latek miał blisko promil
Do pierwszego zatrzymania doszło około godziny 7.40 w Woli Osowej. Policjanci skontrolowali kierowcę toyoty. Badanie alkomatem wykazało, że 33-letni mężczyzna miał w organizmie blisko promil alkoholu.
To wynik, który nie pozostawia wątpliwości. Taka ilość alkoholu znacząco wpływa na koncentrację, refleks i zdolność oceny sytuacji na drodze. W porannym ruchu, gdy wiele osób jedzie do pracy, szkoły czy załatwia codzienne sprawy, nietrzeźwy kierowca może doprowadzić do tragedii w ułamku sekundy.
Niechlubny rekordzista miał blisko 1,3 promila
Drugim nietrzeźwym kierującym okazał się 43-letni mieszkaniec gminy Raków. Mężczyzna prowadził peugeota, mając w organizmie blisko 1,3 promila alkoholu.
To właśnie on był niechlubnym rekordzistą tego dnia. Jego decyzja o wyruszeniu w drogę po alkoholu zakończy się teraz postępowaniem sądowym.
Sprawy trafią do sądu
Obaj kierowcy będą musieli odpowiedzieć za swoje zachowanie przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że nawet poranek nie daje gwarancji trzeźwości po alkoholu wypitym dzień wcześniej. Organizm potrzebuje czasu, aby całkowicie go wyeliminować. Wsiadanie za kierownicę "na wyczucie" może skończyć się utratą prawa jazdy, wysoką karą, sprawą w sądzie, a przede wszystkim stworzeniem śmiertelnego zagrożenia na drodze.